Podsumowanie działań ekiperskich w 2025 roku
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Niedziela, 15 marzec 2026 09:49
- Poprawiono: Niedziela, 15 marzec 2026 09:51
- Opublikowano: Niedziela, 15 marzec 2026 09:49
- Darek Kaptur
- Odsłony: 35
Najważniejszym wydarzeniem w zakresie moich działań ekiperskich było razem z Włodkiem Porębskim i Jarkiem Chodenką poprowadzenie kursu kiperskiego w wyniku którego udało się dokonać reboltingu skały Baba na peryferiach Wiercicy. Wiosną, razem z Izą i Jarkiem zadziałaliśmy na Dziurawej w Czatachowej czego efektem były dwie nowości. Miało to swoją kontynuację w postaci „Muchy na rurze” na Trzecim Okapie którą uskuteczniliśmy z Izą.
Jednak ciągnie wilka do lasu i powróciłem na terytorium Wolnej Republiki Podlesickiej gdzie przy udziale Marcina Kwaśniewskiego o Jarka poeksplorowaliśmy mur Gipsu dodając tam cztery (na razie) nowe drogi. Tradycyjnie, nie mogło obyć się bez nowej drogi w Łutowcu. Na Knurze wypatrzyliśmy z Izą całkiem fajny wolny kawałek skały co zaowocowało powstanie „Populacji kolonistek” a droga spodobała się po szybkich i licznych powtórzeniach. Inną kwestią jest to, że zamyka ona możliwość logicznego i nieograniczonego poprowadzenia czegoś nowego (nie licząc możliwości kombinacyjnych) po słonecznej stronie tej skały. Kolejne wszelakie nowości na Jurze zrobiłem już tylko w rejonie Podlesic. Naszym celem (Izy i moim) stała się rewitalizacja północnej i wschodniej ściany Turni Motocyklistów. Udało nam się odkrzaczyć teren i uskutecznić kilka dróg („Ryba chucha”, „Cały pień”). Przy okazji stażu ekiperskiego moi stażyści oczyścili i wymienili asekurację na „Tajemnicy Gosi” i „Marzeniu Teresy”. Razem z Jarkiem udało nam się też wyczyścić i poprowadzić nowe drogi na Skale Aptece na Kaskadzie. Powstały „Chodzące portfele” i „Masa bezkrytyczna”. Wróciłem też razem z Marcinem Kwaśniewskim na Kitową Skałę. Tam przygotowaliśmy teren na północnej ścianie (min. instalując kilka odcinków poręczówki oraz ubezpieczając dwa projekty. Udało mi się też zadziałać w Lądku. Trzy wizyty w ciągu roku zaowocowały zrobieniem dróg na Niżnej i Bocznej. Na pierwszy ogień poszło „przeoczone” zacięcie na Niżnej. W wypróbowanym zespole (Jarek ze mną) ubezpieczyliśmy drogę, która po poprowadzeniu została nazwana „Przeoczonym zacięciem” . Kolejna wizyta jesienią z Błażejem Derwiszem zaowocowała lustracją Bocznej i poprowadzeniem tam jednej nowej drogi z „ruchomą asekuracją”. Kolejna, z niezawodnym Jarkiem otworzeniem na tej ścianie całej siatki dróg (łącznie 5). I to by było na tyle. Przebywając w wielu rejonach zaobserwowałem kończenie lub brak potencjału na kolejne nowe drogi. Nie oznacza to, że nie ma co tam robić. Odnowienie asekuracji, walka z „zielskiem” i inne roboty dostępowe stają się koniecznością. Problemem jest brak chętnych do ich wykonywania. Liczba ludzi podejmujących się tych prac jest żenująco mała w stosunku do tych konsumujących efekty prac porządkowo-dostępowych. Pozostaje mieć nadzieję, że może zacznie się to zmieniać. Na koniec podziękowanie dla IŚW „Nasze Skały” za ringi i stanowiska, które umożliwiły powstanie nowości i odnowienie asekuracji na drogach istniejących.
