Jesienią na Hohe

  • Drukuj

          W czasie czwartkowego spotkania na ścianie miałem przeczucie, że w weekend na Hohe będzie dobrze. Szybko poustalaliśmy z Jarkiem i Robertem szczegóły i w piątek wieczorem byliśmy na kwaterze w Wiener Neustadt.

Mając na uwadze chęć rekreacyjnego wspinania w sobotę zdecydowaliśmy się na Köpfltraverse 5+ (260m). Sama droga nie powala urodą pomimo, że jest na niej kilka fajnych pasaży. Podstawowym problemem jest interpretacja w paru miejscach przebiegu i wybór właściwych stanowisk (Köpfltraverse przecina kilkanaście innych dróg a ilość z niej startujących jest jeszcze większa). Pogoda była łaskawa. Grzało nas słońce a temperatura była z tych przyjemnych. W niedzielę postanowiliśmy wybrać się na coś krótszego by o "ludzkiej porze" powrócić do domu. Naszym wyborem stała się Almnagerlsteig 5+ (140m). Każdy wyciąg dawał satysfakcję a trudności wydawały się być trochę zaniżone (po powrocie do domu sprawdziłem, że droga kiedyś miała wycenę w okolicy VI). Całość trochę psują połogie miejsca pokryte sypką glebą. Prognoza po raz kolejny się nie sprawdziła na in plus. Miało być słonecznie ale chłodno a było słonecznie i ciepło. W czasie pobytu zauważyłem, że w rejonie zaczęła panować moda widoczna u nas. Pojawiły się liczne ekipy (jedna to 11 osób) atakujące gromadnie drogi, blokując je często na cały dzień. Trzeba mieć to na uwadze ponieważ takich peletonów nie da się wyminąć w czasie wspinania.