W Suliszowicach. Współautor I. Gajos
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Niedziela, 08 sierpień 2021 14:54
- Opublikowano: Niedziela, 08 sierpień 2021 14:54
- Darek Kaptur
- Odsłony: 2089
Wczoraj wybraliśmy się "domowym zespołem wspinaczkowym" do Suliszowic by potestować pod względem trudności drogi na paru skałach. Borowik okazał się mokry, taka sama była Kapliczka a następnie Muminek. Po dotarciu pod Prądową okazało się, że nadaje się do wspinania. Przebyliśmy interesujące nas drogi (ja z dołem a Iza analizując sprawy na wędkę) i uznaliśmy, że według nas kilka z różnych powodów być może warto kosmetycznie przecenić trochę w dół by urealnić ich trudności.
Kowalscy w Paklenicy. Autor M. Kowalski
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Piątek, 06 sierpień 2021 16:05
- Opublikowano: Piątek, 06 sierpień 2021 16:05
- Darek Kaptur
- Odsłony: 1658
Nasi klubowicze (RSW) udali się na pierwszy, rekonesansowy wyjazd do Paklenicy. Tak to opisują: " W końcówce lipca pojechaliśmy podziałać trochę na drogach wielowyciągowych w Paklenicy. Od początku zakładaliśmy, że będą to raczej te prostsze, spośród bogatego wachlarza dostępnych w wąwozie. Ramona w dalszym ciągu zmagała się z kontuzją stopy i wspinać się musiała, w zależności od drogi, w butach podejściowych lub w jednym wspinaczkowym, a drugim podejściowym.
Zborów w tygodniu
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Środa, 04 sierpień 2021 09:14
- Opublikowano: Środa, 04 sierpień 2021 09:14
- Darek Kaptur
- Odsłony: 1678
Realizując pomysł Jarka dotyczący powspinania się na Zborowie udaliśmy się w wczoraj w ten rejon. Było pusto! Warun był dobry więc poruszaliśmy się na standardach na Młynarzu, Czujniku i Ukrytej Turni.
Szlakiem wież Beskidu Sądeckiego. Autor A. Hajnas
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Piątek, 06 sierpień 2021 10:09
- Opublikowano: Piątek, 06 sierpień 2021 10:09
- Darek Kaptur
- Odsłony: 1688
Na trasie mojej wędrówki były 4 wieże: Jaworze, Eliaszówka, Radziejowa i Koziarz. Dwie pierwsze kompletnie mnie rozczarowały: z Jaworza widoki są już mocno ograniczone przez wysokie, otaczające drzewa, natomiast na Eliaszówce dzień przed moim przybyciem rozpoczął się remont wieży...Po prostu cudownie... Na szczęście Radziejowa nie zawiodła, a na Koziarzu zaliczyłem przepiękny zachód słońca. Generalnie jestem fanem tego typu konstrukcji, lubię przestrzeń, którą dają, a także daleki krajobraz, który można podziwiać aż po horyzont.
Czytaj więcej: Szlakiem wież Beskidu Sądeckiego. Autor A. Hajnas
Góry 289. Autor P. Gruszkowski
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Poniedziałek, 02 sierpień 2021 13:28
- Opublikowano: Poniedziałek, 02 sierpień 2021 13:28
- Darek Kaptur
- Odsłony: 1714
Wybierając się w tym roku w Tatry, na pewno baczniej będziemy pochylać się nad mapą. Czy są w tych górach miejsca, gdzie gwałtowne zmiany zachowań społecznych nie odcisnęły jeszcze swojego piętna? Dokąd się wybrać, by znaleźć ciszę i choć odrobinę samotności? Mapa, jeśli dokładna, jest moim największym turystycznym fetyszem, bo daje dobre wskazówki nawet w beznadziejnych sytuacjach. Tak było i tym razem. W poszukiwaniu „dzikiego” terenu – całego rejonu, nie jednego szlaku czy fragmentu ścieżki – wzrok utknął dokładnie na środku płachty papieru. W miejscu dla większości jakby niewidocznym, a przecież leżącym u stóp obleganej w pogodne dni graniówki, rozciągającej się pomiędzy Czerwonymi Wierchami a Świnicą. Tysiące ludzi odwiedzających tak kultowe miejsce, jak szczyt Kasprowego Wierchu, patrzy na południe i nic nie widzi… Nic, poza bezkresem lasów, szerokich dolin i kolejnych grzbietów górskich, jak w japońskiej pasteli. Czy może być wspanialszy widok?

