Costa Blanca po raz drugi. Autor M. Kowalski
- Szczegóły
- Nadrzędna kategoria: Aktualności
- Utworzono: Niedziela, 15 marzec 2026 10:06
- Poprawiono: Niedziela, 15 marzec 2026 10:06
- Opublikowano: Niedziela, 15 marzec 2026 10:06
- Darek Kaptur
- Odsłony: 32
Pozostając pod urokiem naszej zeszłorocznej wizyty w okolicach Calpe postanowiliśmy wrócić tam także w tym roku. I w takim samym składzie (tj. Jan, Ramona i ja) działaliśmy na okolicznych ścianach w dniach 02-10 lutego. Nie wszystkie plany udało się zrealizować, ze względu na obryw w dość strategicznym miejscu, ale wobec ogromnej ilości dróg i tak było co robić.
Na Toix Far Oeste oraz Toix Este robiliśmy sporo pięknych i długich dróg jednowyciągowych w zakresie trudności od 4a do 6a. Z założenia bez powtórzeń z roku poprzedniego. Na Toix Este wstawiliśmy się także w wielowyciągową Espolon Arta (4a, 130m, asekuracja mieszana, 4 wyciągi + zjazdy). Na Olta znaleźliśmy linię, której nie ma w żadnym nam znanym przewodniku, a która zapowiadała się ładnie. Z napisu na skale wynikało, że nazywa się Hanne. W sieci można znaleźć jej wycenę 4b. Patrząc na długość liny w użyciu, naszemu zespołowi wyszło tego 100m w 3 wyciągach z mieszaną asekuracją + zjazdy. Na Olta wspinaliśmy się także na dwuwyciągowej Taube (4c), ale my przeszliśmy ją jednym wyciągiem. Ogólnie podczas naszego pobytu staraliśmy się maksymalnie wykorzystać szanse działania w tak pięknej okolicy, ale niedosyt pozostał - co jest dobrym powodem, aby tam wrócić.







